Bibimbap

Bibimbap to danie pochodzące z Korei Południowej. Najprościej mówiąc jest to miks warzyw, wołowiny oraz jajka smażonego podanych na ryżu, z sosem chili. Jest to talerz zdrowia i smaku. Muszę się przyznać, że jest to moja ulubiona potrawa. Powiem więcej, jest to ulubiona potrawa całej mojej rodziny. Przed chwilą przeczytałam, że Bibimbapa znalazła się na 40 miejscu najsmaczniejszych potraw na świecie i muszę powiedzieć, że ja umieściłabym ją  w pierwszej dziesiątce. 




Składniki:
Mięso wołowe pokrojone w cienkie plastry
Jajko
Połowa dużego kabaczka
Pieczarki
Cebula
Papryka (w zasadzie każdy kolor)
Marchew
Por
Ogórek
Szpinak
Fasola Mung
Ziarna sezamu
Olej sezamowy (taki do woka)
Sos sojowy
Sos pomidorowy 
Chili
Czosnek 
Japońskie ryżowe winegret
Ryż

Może coś pominęłam, ale powiem tak jedna pani z Korei powiedziała mi kiedyś, że do
Bibimbapy dodaje się sezonowe warzywa. A więc co macie pod ręką i co lubicie polecam. 



Wykonanie:
Mięso wołowe pokroić w cienkie plastry, włożyć do miski i zalać dwoma łyżkami ryżowego winegre oraz łyżką sosu sojowego i oleju sezamowego. Odstawić wszystko. 

Teraz warzywa: wszystko pokroić w cienki paseczki. Jest to dość pracochłonne zadanie, ale warto.
Gotujemy ryż.

Następnie
rozgrzewamy wok lub patelnie dodajemy parę kropel oliwy i poklei dodajemy warzywa i je szybko obsmażamy. Robimy to tak najpierw np marchew obsmażamy zdejmujemy na talerz i następne warzywo itd. Smażymy tylko chwilę po 30 sekund. Ponieważ cały proces zabiera trochę czasu, warto nastawić piekarnik na minimalne ciepło i wykładać kolejne usmażone warzywa na blaszkę. Blaszkę trzymać w piekarniku. Chodzi o to, aby warzywa były ciepłe podczas serwowania. Podczas smażenia warto troszkę posolić niektóre warzywa np pieczarki.
Kiedy warzywa są już gotowe do woka wykładamy mięso i obsmażamy je do momentu, aż przestanie być czerwone.  
Smażymy jajko

Teraz sos. 
Sos robię tak: małą filiżankę sosu pomidorowego mieszam z 6 łyżkami sos chili do tego dodaję 2 łyżki sosu sojowego, 2 łyżki oleju sezamowego i na koniec dodaję starty czosnek.  

Bierzemy głęboką miskę i układamy na jej dnie ryż a na ryż kładziemy mięso, dookoła ryżu układamy warzywa, polewamy całość sosem, na to kładziemy jajko i sypiemy ziarenka sezamu. W ten sposób serwujemy. Natomiast przed zjedzeniem należy wszytko wymieszać. 

5 minut później...


 







Sałatka wykwintna

Sałatka wykwintna jest bardzo prosta i efektowna. Dodałam szynkę, ale z powodzeniem możecie ją zastąpić wędzonym łososiem.

Składniki:
Sałata roszponka (lub inna, jesli lubicie inną)
Szynka parmeńska
Parmezan (najlepiej pokrojony w cienkie długie plastry)
Balsamiko
Oliwa
Oliwki (opcjonalnie)
Sól i pieprz






Wszystkie składniki należy poukładać warstwowo na siebie na dole sałata, potem kilka kropli oliwy i blasamico następnie szynka i ser. Na to oliwki, jeśli lubicie. Tę sałatkę można jeść, jako przystawkę do pieczonego łososia lub krwistego steku.


Krewetki na ostro

Kuchni azjatycka staje się coraz bardziej popularna. Nic dziwnego. Połączenie smaków ostrych, słonych i słodkich jest na prawdę trafione. Pokażę Wam jedną z moich ulubionych szybkich przekąsek.
Ponieważ w Polsce chyba niezbyt łatwo jest jeszcze kupić świeże krewetki, ja tutaj używam mrożonych surowych.
Najpierw trzeba rozmrozić i oczyścić krewetki. Patyczki na szaszłyki namaczamy w zimnej wodzie. Na tajską marynatę przygotowujemy drobno posiekane kolorowe chili, czosnek wyciśnięty przez praskę, trochę kolendry, sok i skórka z limonki, sól i pieprz, odrobina oliwy. do tego wszystkiego dodajemy krewetki i odstawiamy na ok 10 minut. Nabijamy na patyczki i smażymy na patelni grilowej już bez żadnego tłuszczu. Pamiętajmy, żeby krewetki tylko zmieniły kolor na różowy, wtedy zachowają swoją soczystość.
Podajemy jeszcze ze świeżym sokiem z limonki.
Smacznego!


Hot Chocolate Fondants - ciastka czekoladowe na ciepło

Czekoladowy fondant, czasami nazywany czekoladowym wulkanem, jest niesamowitym zakończeniem każdego obiadu. Najlepiej smakuje z lodami waniliowymi.

Na 6 porcji:
150g masła, plus odrobina do posmarowania kokilek
kakao
150g gorzkiej czekolady
3 jajka
3 żółtka
5 łyżek cukru
3 łyżki mąki

Rozgrzać piekarnik do 200 stopni C. Dobrze posmarować foremki i dokładnie wysypać kakao.
Masło rozpuścić z czekoladą w misce umieszczonej nad garnkiem lekko gotującej się wody. Gdy się rozpuszczą, zdjąć z ognia i trzymać w cieple.
Mikserem ubić jajka i żółtka z cukrem na puszystą piankę. Ubitą masę wlać do czekolady i przesiać mąkę. Delikatnie wymieszać wszystko i przełożyć do foremek.
Piec 9-10 minut, nie dłużej, gdyż wtedy nie będzie płynnego środka. Minuta dłużej i zamiast płynnego deseru wyjdzie suflet/babeczka.
Po wyciągnięciu trzeba odczekać minutkę i albo podawać w foremkach (nie będzie widoczny efekt wypływającego ciasta) albo pewnym ruchem przełożyć na talerz.
Podawać na ciepło, najlepiej z miękkimi lodami. Pycha....

Smacznego!

Karpatka z bitą śmietaną

Nie jest to klasyk, raczej może ptyś z bitą śmietaną. Zawsze uwielbiałam karpatkę, wyczekiwałam, kiedy babcia albo któraś ciocia ją zrobi, bo akurat taki pech, że moja Mama jakoś bała się tego ciasta. Strach ten odziedziczyłam ja, aż do momentu, gdy moja Teściowa pokazała sprawdzony sposób na ciasto parzone. Zawsze wychodzą góry! A ja uwielbiam wpatrywać się, jak te góry powstają.

150g margaryny gotujemy ze szklanką wody. Dodajemy szklanę mąki i energicznie mieszamy drewnianą łyżką, aż powstanie gładka masa. Jeszcze chwilkę zostawiamy na ogniu, ciągle mieszając. Zdejmujemy i dodajemy 5 jajek po jednym i dokladnie miksujemy. Powinna powstac masa ładnie odchodząca od garnka, którą wystarczy podzielić na dwie części i piec na blasze 20×30cm w temp180 stopni przez ok 30minut do momentu, kiedy ciasto będzie złote.
Gotowe ciasto można przełożyć kremem karpatkowym, ale ja tym razem wybrałam bitą śmietanę (oczywiście sama ją zrobiłam, te w sprayu mi kompletnie nie smakują).
Smacznego!