Hummus

Pozostajemy w klimatach egzotycznych. Hummus to potrawa pochodząca z bliskiego wschodu. Jest to połączenie ciecierzycy z pastą thaini (czyli pastą z sezamu). Hummus możne być podawany, jako dip i przyprawiany według indywidualnych kulinarnych upodobań. Pastę thaini można kupić w sklepie, ale można też zrobić ją samemu do czego bardzo zachęcam.

Thaini
1. szklanka sezamu
1/2 szklanki oleju sezamowego


Sezam rozsypujemy na blaszce i wrzucamy do piekarnika, aby się uprażył. Około 10 min 180 stopni. Nie może zbrązowieć. Warto od czasu do czasu potrząsnąć blaszką, aby się wszystkie ziarenka uprażyły równomiernie. Następnie wyjąc i odstawić na chwilkę, aby przestygł.
Całość wrzucić do blendera dodać olej sezamowy i zmielić, aż powstanie pasta.




Hummus
1 puszka ciecierzycy (lub cieciorki) 
Thaini
2 ząbki czosnku
Sok z polowy cytryny.
Sól i pieprz do smaku


Wrzucamy wszystkie składniki do blendera i mielimy, aż powstanie pasta. Można do całości dodać suszone pomidory, lub bazylię. Można dodać chili lub kumin. Możecie dodać te przyprawy, które lubicie. Warto zrobić np. trzy rożne smaki. Polecam bardzo jako dip na przyjęcia. Hummus wygląda i smakuje egzotycznie jest bardzo efektowny a tak łatwo go zrobić.




Sałatka tajska


Sałatka z kurczakiem i kabaczkiem


Dwie rzeczy kocham najbardziej w azjatyckiej kuchni. Pierwsza to smak, a druga to to, że zazwyczaj są to potrawy jednogarnkowe. Dziś polecam sałatkę tajską z kabaczkiem i kurczakiem.

3 kabaczki
1 łyżeczka soli
225 gr. pokrojonej w paski piersi kurczaka
4 szalotki
2 małe świeże czerwone chili 
2 łyżki stołowe sosu rybnego.
1 łyżeczka cukru
2 łyżki stołowe soku cytrynowe
20 liści mięty




Kabaczki przeciąć na pół i pokroić w cienkie plastry, następnie wrzucić je do posolonej wody. Dzięki temu nie stracą koloru. Należy je wysuszyć zanim będą użyte.

W wysokim naczyniu (może być wok, ale nie musi)  podgrzać 4 łyżki stołowe wody, dodać kurczaka i szybko obgotować, energicznie przy tym mieszając. Dodać kabaczki, szalotki, chili, sos rybny i cukier. Znowu wszystko pomieszać.
Zdjąć z ognia dodać sok z cytryny i liście mięty. Ponownie energicznie wymieszać. Potrawa gotowa, można położyć na talerz i serwować. 



Diabelskie Małże

Diabelskie, bo po pierwsze - są ostre, a po drugie - są też diabelnie dobre :-)
Mam szczęście, że obok mnie jest świetny sklep rybny i świeże owoce morza mam na wyciągnięcie ręki. No a jeszcze je uwielbiamy... także dziś pokarzę, czym ostatnio zajadamy się w piątkowe wieczory. Takie rozpoczęcie weekendu :-)

Jest to spora porcja dla jednej osoby.

0,5kg małży
0,5 cebuli pokrojonej w drobną kostkę
1-2 ząbki czosnku
0,5 papryczki chili (można usunąć nasionka)
0,5 puszki pomidorów
odrobina białego wina

W głębokim garnku rozgrzewamy odrobinę oliwy. Lekko podsmażamy czosnek, cebulę i chili. Trzeba pilnować, żeby się nie przypaliły. Mają tylko się zeszklić. Następnie dodajemy wino i gdy się trochę zredukuje dodajemy pomidory. To wszystko powinno chwilkę się poddusić pod przykryciem. Na tym etapie można doprawić do smaku pieprzem. Soli raczej unikam, bo małże są słone.
Gdy już sos się poddusi dodajemy małże. Przykrywamy i gdy wszystkie się otworzą, jest to znak, że są gotowe.
Podajemy z tostem, który rewelacyjnie smakuje maczany w sosie.

Smacznego!

Fasolka szparagowa po bretońsku




Fasolka szparagowa po bretońsku


Na dno rondelka wlać oliwy na to wrzucić pokrojoną w kostkę cebulę oraz kawałek dobrej pokrojonej kiełbasy lub boczku. Wszystko pięknie podsmażyć. Młodą fasolkę szparagową, pokroić na mniejsze kawałki i wsypać do rondelka. Zalać wodą, aby się rzeczy przykryły. Dosypać majeranku, czubrycy zielonej, liścia laurowego, i ostrej papryki oraz soli do smaku. Gotować na średnim ogniu, jak fasolka zacznie mięknąc dodać kilka łyżek koncentratu pomidorowego. Można zaprawić wszystko na koniec śmietaną. Można podawać z ciemnym pieczywem lub pieczonymi ziemniaczkami



Zapiekane ostrygi

Ostrygi są piękne...



Jest to jedna z tych potraw, które wymagają bardzo niewiele pracy a efekty są niesamowite.
U nas w domu ostrygi jadamy zapiekane z serem. Wystarczy po otworzeniu skropić każdą kilkoma kroplami świeżego soku z cytryny, tabasco, posypać pieprzem i zetrzeć odrobinę sera. Zapiekać aż ser się rozpuści. Podawać z cząstkami cytryny i białym winem.
Smacznego!